Powrót

Lista marzeń Józefa K.

Artykuł zgodny ze stanem prawnym na dzień: 2012-05-08

Nikt nie chce mieć pod górkę…

Chyba każdy z nas lubi jasno określone sytuacje, które nie komplikują życia ani nam, ani innym. Z zupełnie odmienną rzeczywistością spotykamy się w świecie opisanym w powieści Franza Kafki pt. „Proces”. Józef K. został uwikłany w splot zupełnie niezrozumiałych dla siebie zdarzeń. Nie potrafi zinterpretować przepisów, które świadczą o jego winie. Nie umie odnaleźć się w otaczającej go machinie biurokratycznej. Gubi się, nie potrafiąc uzyskać jasnej odpowiedzi, za co konkretnie został skazany.

Większość osób też może się tak czasami czuć w otaczającej nas rzeczywistości. Niektóre przepisy, które są dla nas zupełnie niezrozumiałe, zamiast ułatwiać życie, jedynie je utrudniają. Niejednokrotnie decyzja wydana na podstawie absurdalnego zapisu pociąga za sobą kolejną, równie niezrozumiałą decyzję. Co należałoby zrobić, żeby scenariusz rodem z „Procesu” Franza Kafki nie był powielany w rzeczywistym świecie? Jakie marzenia mógłby mieć Józef K.?

Marzenie pierwsze: przyznanie się do błędu

Pod uwagę należy wziąć działanie różnego rodzaju urzędów i instytucji państwowych, które najbardziej uprzykrzyły życie Józefowi K. Każdy z nas na pewno chociaż raz w życiu spotkał się z niekompetencją urzędnika. Jesteśmy tylko ludźmi i każdemu mogą zdarzać się błędy. Wydaje się jednak, iż urzędnik rzadko kiedy skłonny jest do przyznania się, że wina leżała po jego stronie. Jedynym życzeniem, jakie mógłby w tym względzie mieć Józef K., to zwykłe przyznanie się do błędu i wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Nie można uprawiać spychologii. Jeżeli podjęło się konkretne działanie, to należy doprowadzić sprawę do końca i ostatecznie załatwić ją tak, żeby petent był zadowolony. Często zdarza się, że niekompetencja urzędnika tłumaczona jest nawałem pracy, dużą liczbą osób do obsłużenia. Powoływanie się na luki w przepisach prawnych również jest nagminne. Wszystkim żyłoby się lepiej, gdyby takie nieścisłości od razu były odnotowywane i żeby się nimi zajęły osoby do tego wyznaczone.

Marzenie drugie: jasno i zrozumiale sformułowane ustawy oraz rozporządzenia

Większość osób, chcąc czasami odnaleźć się w gąszczu niezrozumiałych przepisów prawnych, czuje się jak błądzący we mgle. Zapisy aktów prawnych dla przeciętnego Kowalskiego, czyli właśnie dzisiejszego Józefa K., są po prostu niezrozumiałe. Trzeba je wyjaśnić, ale w tym miejscu pojawiają się kolejne schody. W głowie tłoczą się rozmaite pytania: do kogo należy zadzwonić? jak zadać pytanie, żeby zostać zrozumianym? czy urzędnik na mnie nie nakrzyczy? Jeśli udamy się do urzędu, często zdarza się, że jesteśmy odsyłani od pokoju do pokoju. Żeby wyjaśnić sprawę, trzeba wysłuchać kilkakrotnie zdania: „My się tym nie zajmujemy, proszę iść tam i tam…”. Do tego trzeba przemierzać kolejne piętra w urzędzie, żeby w końcu trafić do właściwej komórki. Jeśli już tam jesteśmy, to często urzędnik zaczyna tłumaczyć nam przepisy słowami zupełnie dla nas niezrozumiałymi. Czasem zdarza się również tak, że po prostu czyta zapis zwarty w ustawie i twierdzi, że tak ma być. Tymczasem wystarczyłoby przełożenie na prosty i zrozumiały język zawartego w akcie prawnym zapisu. Wówczas urzędnik zaoszczędziłby sobie czasu, a osoba załatwiająca sprawę nie traciłaby nerwów na chodzenie (a właściwie: błądzenie) od pokoju do pokoju.

Marzenie trzecie: otwarcie na klienta

Pracownicy urzędów powinni pamiętać, że urzędy są dla ludzi. Nie można traktować przychodzących petentów jak zła koniecznego. Miły, uśmiechnięty, a przede wszystkim pomocny urzędnik to naprawdę marzenie wielu z nas. Udając się do państwowej instytucji, chcielibyśmy mieć poczucie, że załatwimy sprawę sprawnie, szybko, bez większych komplikacji i zbędnego oczekiwania. Większości z nas marzy się zmiana godzin pracy urzędów, tak by były one naprawdę dostępne dla ludzi. Nikt nie chce przecież brać wolnego dnia i tracić go na załatwianie spraw urzędowych. Nie zapominajmy też o osobach niepełnosprawnych i ich skromnym marzeniu: aby dostosować wszystkie budynki do ich potrzeb, co pozwoli im załatwić bez problemu sprawę w urzędzie.

Lista marzeń Józefa K. na pewno byłaby znacznie dłuższa. Skupmy się jednak na tych najważniejszych aspektach, które wywołują frustrację w wielu z nas. Każdy chciałby funkcjonować w państwie, które daje mu poczucie bezpieczeństwa i nie rzuca kłód pod nogi. Urzędy starają się zmieniać podejście do klienta i w niektórych miejscach naprawdę zaszły duże zmiany na plus. Miejmy nadzieję, że obsługa interesantów oraz obowiązujące akty prawne w najbliższej przyszłości nie będą już nigdy powodem do porównań z nieszczęściami, które przydarzyły się Józefowi K.

Karolina Łapińska (Zielona Linia)


Uwaga! Wszystkie treści i materiały zamieszczane na portalu www.zielonalinia.gov.pl, opracowywane przez grupę redakcyjną, mają charakter informacyjny. Redakcja portalu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były rzetelne i wiarygodne. Nie stanowią one wiążącej interpretacji przepisów prawnych.

Zobacz podobne artykuły:

  • O karierze należy myśleć z wyprzedzeniem, cz. 2
    Stworzenie planu i postępowanie zgodne z nim pozwala też zmniejszyć frustrację związaną z brakiem zatrudnienia. Jeśli osiągamy poszczególne, małe cele, które prowadzą nas do tego głównego, jakim jest podpisanie umowy o pracę, to mamy poczucie sukcesu - w drugiej części wywiadu Anna Tabisz opowiada o planowaniu, roli portali społecznościowych i tajnikach rozmów kwalifikacyjnych.

  • O karierze należy myśleć z wyprzedzeniem, cz. 1
    Trzeba pamiętać, że kluczowe jest nie tyle podkreślenie własnej indywidualności, co ukazanie, w jakim stopniu spełnia się oczekiwania pracodawcy – tłumaczy Anna Tabisz, autorka poradnika pt. „Praca dla Absolwenta” z doświadczeniem w copywritingu i IT, zajmująca się m.in. doradztwem z zakresu poszukiwania pracy.

  • Sukces to kwestia relacji międzyludzkich, cz. 2
    „Najważniejszą rzeczą jest, aby realizować własne cele i pragnienia, a nie wyobrażone cele naszych rodziców czy innych ludzi, przy całym szacunku dla tych osób” – opowiada w drugiej części wywiadu Alex Barszczewski. Poza tym podpowiada też m.in. jak skutecznie dobierać doradców oraz jak walczyć o swoją autonomię.

  • Sukces to kwestia relacji międzyludzkich, cz. 1
    „Relacje są niezbędne do tego, byśmy zdobywali unikalną wiedzę i umiejętności, co więcej, żebyśmy mieli w ogóle dostęp do ciekawych prac i zleceń” – twierdzi Alex Barszczewski, międzynarodowy coach, konsultant i ekspert od relacji międzyludzkich w biznesie.

  • Dobra kawa w pracy to nie jest wyzwanie [WYWIAD]
    - Generalnie najlepszym tropem jest po prostu nasz gust – tłumaczy Marcin Rzońca, pasjonat kawy, fotograf i twórca popularnego bloga. Nie krytykuje ludzi za to, jaką kawę piją, ale chętnie podpowiada im, jak delektować się wybornym trunkiem za nieduże pieniądze. Nam zdradził, jakie metody parzenia kawy najlepiej sprawdzą się w pracy!

  • Czy chętnie angażujemy się w wykonywaną pracę?
    Najbardziej zaangażowani pracownicy dostosowują warunki pracy do swoich predyspozycji - tłumaczy Konrad Kulikowski, specjalista ds. badań, na co dzień pracujący w Sedlak&Sedlak.

  • Jak przedsiębiorczy są Polacy?
    Przypominamy rozmowę z dr Aliną Warzechą.

  • Jak osiągnąć sukces w życiu zawodowym?
    Rozmowa z Sylwią Kociszewską – coachem, psychologiem, doradcą w karierze - część I

  • Potrzebujesz dostępu do starszych informacji? Skorzystaj z naszego Archiwum wiadomości.