Powrót

Do biegu, gotowi, start!

Artykuł zgodny ze stanem prawnym na dzień: 2019-01-03

W tej części omówimy kanały poszukiwania pracy: od tych bardziej tradycyjnych po te nowoczesne. Nie warto pomijać żadnego z nich.

Korzystając ze wszystkich sposobów poszukiwania pracy, masz większą szansę na znalezienie idealnego zajęcia. Z pewnością poszukiwania będą intensywniejsze, ale też potrwają znacznie krócej. Niektórzy wręcz twierdzą, że szukanie pracy to też... praca.

Internet, prasa

To nadal bardzo popularne źródła poszukiwania zatrudnienia, przede wszystkim ze względu na niewątpliwą wygodę, oszczędność czasu i pieniędzy. Gazety jednak nie pękają w szwach od ogłoszeń. W Internecie takich ofert jest znacznie więcej, do tego zaawansowane wyszukiwarki pozwalają na odnalezienie odpowiedniej dla nas oferty. Możesz samodzielnie wyszukiwać oferty pracy, a możesz „zlecić” takie wyszukiwanie automatycznym wyszukiwarkom, jakie oferuje wiele serwisów poświęconych poszukiwaniu zatrudnienia.

Nie da się jednak ukryć, że na jedno ogłoszenie odpowiada zwykle kilkanaście, kilkadziesiąt, a czasem nawet kilkaset osób. Trudno się dziwić pracodawcom, że muszą robić jakąś selekcję, obrać jakieś kryterium. Przedarcie się przez setki aplikacji do tych najbardziej wartościowych i interesujących nie jest takie proste. Może się więc zdarzyć, że pracodawca po prostu przeoczy naszą aplikację.

Najlepiej pomóc sobie, konstruując przejrzyste CV oraz zgrabny, nieszablonowy list motywacyjny. Pracodawcy, którzy często przeprowadzają rekrutację, przeczytali już setki aplikacji, dlatego musimy jakoś zwrócić na siebie uwagę. Podstawowym błędem jest przepisywanie gotowego listu z książki lub poradnika. Rekruterzy nieraz skarżą się, że część otrzymywanych przez nich listów motywacyjnych jest identyczna, szablonowa. Nie chodzi oczywiście o to, by przygotować niestandardowe dokumenty aplikacyjne, które zadziwią lub zaszokują pracodawcę. Nie da się jednak ukryć, że praca jest dziś towarem, można nawet powiedzieć, że deficytowym, więc trzeba się umieć dobrze sprzedać. W większości wypadków jednak wystarczy, że napiszemy list motywacyjny od siebie, w kategoriach nabytych umiejętności i realizowanych zadań, a nie na kształt katalogu pozytywnych cech, których nie sposób sprawdzić podczas kilkunastu minut rozmowy kwalifikacyjnej.

Co jeszcze możesz zrobić?

  • zarejestruj się w portalach udostępniających ogłoszenia o pracy – czasem odpowiedzieć na ogłoszenie można jedynie online, dopiero po rejestracji w serwisie;
  • zamieść swój życiorys w bazie – taką usługę oferuje wiele portali, między innymi Zielona Linia, pracodawcy przeglądają profile osób poszukujących zatrudnienia, nie mając wglądu do ich danych osobowych, jeśli jednak zechcą nawiązać z którąś z nich kontakt, wysyłając e-mail (trafi on bezpośrednio do skrzynki pocztowej kandydata);
  • poszukaj stron www firm, w których chciałbyś pracować – wiele firm umieszcza informację o wolnych etatach jedynie na swojej stronie internetowej;
  • wyślij do wybranych firm pocztą elektroniczną CV i list motywacyjny (do każdej indywidualny!);
    odwiedzaj strony internetowe agencji pośrednictwa pracy, na ogół bowiem zawierają one oferty pracy i dają możliwość zostawienia swoich danych i CV.

Odwiedź urząd pracy

Jeśli nie mamy pracy, warto zarejestrować się w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna. Dzięki temu możemy liczyć na otrzymanie zasiłku dla osób bezrobotnych, będziemy objęci ubezpieczeniem zdrowotnym, a także możemy korzystać ze wsparcia, jakie oferuje urząd. Naturalnie możemy też korzystać z ofert pracy dostępnych w urzędzie. Pośrednik pracy wyda skierowanie do pracodawcy bądź udostępni dane kontaktowe do firmy i będziemy się z nią kontaktować we własnym zakresie. Ponadto na stronach urzędów pracy możemy zapoznać się z ogólnodostępnymi ofertami zgłoszonymi przez pracodawców.

Jeśli aktualnie mamy pracę, również możemy zarejestrować się w urzędzie pracy. Jak dotąd stosunkowo niewiele osób wie, iż można nabyć status osoby poszukującej pracy. Na tej podstawie możemy korzystać z ofert pracy dostępnych w urzędzie, a także korzystać z pomocy doradcy zawodowego. Z bezpłatnych konsultacji z doradcą zawodowym, a także warsztatów mających na celu poznanie najskuteczniejszych metod i technik poszukiwania pracy można skorzystać w wojewódzkich urzędach pracy.

Kontaktuj się!

Niektórzy są zdania, że najskuteczniejszym sposobem szukania pracy jest bezpośredni kontakt z pracodawcą. Można podjąć taką próbę zarówno w odpowiedzi na głoszenie, jak i wtedy, gdy ogłoszenia nie było. Udając się osobiście do firmy, masz szansę zaprezentować się jako aktywny uczestnik rynku pracy, świadomy własnych oczekiwań i swojej wartości. Dzięki bezpośredniemu kontaktowi nie będziesz w oczach pracodawcy jednym z wielu bezimiennych kandydatów: jako „realny” człowiek, masz szansę zostać zapamiętany. Ta forma poszukiwań sprawdza się jednak bardziej w przypadku niewielkich firm. W dużych aglomeracjach firmy funkcjonują w sposób bardziej bezosobowy, dlatego rekruterzy preferują aplikacje wysyłane drogą elektroniczną, ewentualnie kontakt telefoniczny. Może nawet nie zdołasz się przebić przez bariery ochrony, recepcji itp. Wygląda na to, że to metoda dla ludzi nie tylko odważnych, ale też o mocnych nerwach.

Niekiedy warto jednak wspomóc aplikowanie na dane stanowisko telefonem do firmy, a konkretnie – do osoby zajmującej się rekrutacją. Po upewnieniu się, że rozmówca ma czas na rozmowę, możesz spytać go o interesujące Cię szczegóły dotyczące zakresu obowiązków, o przewidywany termin rekrutacji itp. Nie chodzi przy tym o nachalne proponowanie własnej kandydatury, lecz o okazanie zainteresowania i przeprowadzenie miłej, rzeczowej rozmowy. Dzięki temu możesz zostać zapamiętany i wyróżniony spośród innych kandydatów jako osoba nie tylko komunikatywna, lecz także mająca wysoką motywację.

Na targi

Jest to odmiana bezpośredniego kontaktu z pracodawcą. Podczas targów prezentuje się zwykle wielu wystawców, istnieje więc możliwość zorientowania się, jakiego rodzaju stanowiska firmy oferują, jakie stawiają wymagania i jak przebiega proces rekrutacji. Poznając ludzi z firmy, w której chcielibyśmy pracować, możemy dowiedzieć się czegoś więcej o samej firmie. Targi pracy organizowane są najczęściej przez urzędy pracy, ale także inne instytucje, np. uczelnie czy biura karier.

Dla osoby pracującej dobrym rozwiązaniem może być uczestnictwo w wirtualnych targach pracy, które oferują te same możliwości przy oszczędności czasu i dużo większej wygodzie. Może też się na nich zaprezentować jednocześnie większa liczba pracodawców. Halę wystawową zastępuje z powodzeniem strona internetowa, wystawcy są tam zwykle pogrupowani tematycznie. Wystawcy zamieszczają na stronach targów prezentację firmy, aktualne oferty pracy, a także listę wymagań stawianych kandydatom.

Uruchom znajomości!

Badania pokazują, że najwięcej osób znalazło pracę dzięki pomocy krewnych i znajomych. Może to właśnie dlatego za najlepszy sposób na znalezienie pracy uważamy wykorzystywanie znajomości i stosunków rodzinnych. Doradcy zawodowi zalecają, by informować wszem i wobec, że szuka się pracy. W końcu może się okazać, że w firmie znajomego akurat kogoś szukają. Od czego zacząć? Znajdź 20 firm, w których chciałbyś pracować i zrób ich listę.

Nie pytaj znajomych: „Czy znasz kogoś, kto ma dla mnie pracę”, lecz: „Czy znasz kogoś, kto pracuje w tej firmie?”. Pamiętaj, że nie chodzi o to, byś otrzymał protekcję. Jeśli znamy nazwiska, wiemy, do kogo się udać, a co za tym idzie – czujemy się pewniej.

W dzisiejszych czasach popularna stała się idea tzw. networkingu, czyli pielęgnowania kontaktów, nawiązywania znajomości z jak najszerszymi kręgami przedsiębiorców z różnych branż. Wirtualnym przykładem budowania sieci kontaktów są portale społecznościowe, zwłaszcza te skupione wokół biznesu i rozwoju kariery zawodowej. Z myślą o osobach nakierowanych na rozwój zawodowy powstały Profeo czy GoldenLine. Podkreśla się ich dużą rolę w procesie szukania pracy. W nawiązywaniu kontaktów przydatne są także konferencje, prelekcje czy szkolenia – wszędzie tam pojawia się szansa na spotkanie nowych ludzi. Specjaliści radzą, by na takich wydarzeniach być aktywnym i koniecznie zaopatrzyć się w komplet wizytówek.

Idea networkingu zasadza się na odejściu od przeglądania ogłoszeń na rzecz bezpośredniego nawiązywania kontaktów, przy czym nie chodzi tu bynajmniej o załatwienie sobie etatu czy kolekcjonowanie wizytówek. Jeżeli kogoś znamy, to wiemy, co sobą reprezentuje, jakie ma osiągnięcia, jak się z nim pracuje itp. Polecając daną osobę, bierzemy za nią odpowiedzialność. Pracodawcy chętnie z takich kandydatur korzystają, wiedzą bowiem, że nie rekomenduje się osoby, która mogłaby nie spełnić określonych oczekiwań lub zawieść.

Warto także włączyć się w działalność stowarzyszeń, nieformalnych grup profesjonalistów tej samej specjalności, brać udział w konferencjach branżowych i seminariach – umożliwiają one poznanie osób z branży i nawiązanie z nimi kontaktu. Poza tym w ich trakcie zdobędziesz wiedzę, która podniesie Twoją wartość na rynku pracy. Być może dowiesz się również o nowych miejscach pracy, nim zostaną podane do publicznej wiadomości.

Zawsze można śledzić ogłoszenia o pracy i wysyłać aplikacje. Warto sobie jednak pomóc, a skutecznym narzędziem może być właśnie networking. Tak naprawdę budujemy w ten sposób swoją markę, czyli wykonujemy pewne działania PR-owe. Trudno się dziwić, że jeśli pracodawca ma do wyboru życiorysy kandydatów ściągnięte z Internetu i CV podesłane przez znajomego, to najpierw woli porozmawiać z kandydatem rekomendowanym.

Przyjacielu, załatw mi pracę

Wiele osób mawia wręcz, że bez znajomości w ogóle pracy dostać nie można. Należy jednak rozgraniczyć grubą kreską pracę po znajomości i pracę z polecenia. Rekomendacja bowiem daje pracodawcy większe nadzieje, że osoba zarekomendowana przez swojego pracownika lepiej się sprawdzi. Ponieważ o pracę w dzisiejszych czasach trudno, pracodawcy najpierw szukają kandydatów w swoim otoczeniu. Chociaż rekomendacje nie oznaczają bezwarunkowego przyjęcia do pracy, pracodawcy często nawet ze względów ekonomicznych (nie ponoszą kosztów rekrutacji) szukają przyszłych pracowników spośród osób poleconych.

Niektórzy mogą mylić polecenie z załatwieniem komuś pracy. Jeśli firma zatrudnia nowego pracownika, mimo iż nie dawała ogłoszenia i nie była prowadzona rekrutacja, często pojawiają się opinie, że pracę załatwił ktoś z rodziny lub znajomych szefa. O załatwieniu pracy można mówić w sytuacji, gdy pracodawca zostaje przekonany do zatrudnienia danej osoby bez względu na to, czy ma ona odpowiednie kompetencje i kwalifikacje oraz bez względu na to, czy może pochwalić się wystarczającym doświadczeniem zawodowym. Najczęściej taka osoba nie przechodzi też pełnego procesu rekrutacyjnego. Często tworzy się specjalnie dla niej nowe stanowisko pracy. Polecenie z kolei nie jest jednoznaczne z tym, że dana osoba zostanie zatrudniona. Przechodzi ona cały proces rekrutacji, a pracodawca ma o niej dodatkowe informacje od osoby polecającej, która ręczy za osobę polecaną. Poleceniem nie można nazwać sytuacji, w której osoba polecana wygrywa rywalizację o dane stanowisko, mimo że jej kwalifikacje są niższe od kwalifikacji innych osób biorących udział w rekrutacji.

Osoba z polecenia – z racji na presję, jaką może odczuwać w związku z poleceniem – może bardziej przykładać się do swoich obowiązków, a nawet wychodzić poza ich zakres. Jest świadoma tego, że ktoś jej zaufał i nie chce tego zaufania zawieść. Po drugie, wydatki pracodawcy na proces rekrutacyjny niejednokrotnie ulegają zmniejszeniu. Pracownicy z polecenia zwykle już na wstępie wiedzą więcej o firmie niż osoby podlegające standardowemu procesowi rekrutacji, które informacje o firmie uzyskują głównie z Internetu i niekoniecznie wiarygodnych źródeł. To przemawia na korzyść pracowników poleconych, którzy są lepiej przygotowani do nowej pracy. Warto wobec tego uruchomić swoje znajomości, bo nigdy nie wiadomo, czy akurat kogoś o Twoich kwalifikacjach w firmie nie potrzebują.


Uwaga! Wszystkie treści i materiały zamieszczane na portalu www.zielonalinia.gov.pl, opracowywane przez grupę redakcyjną, mają charakter informacyjny. Redakcja portalu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były rzetelne i wiarygodne. Nie stanowią one wiążącej interpretacji przepisów prawnych.