Pokolenie Z a rynek pracy

Informacje zgodne ze stanem prawnym na dzień 20 listopada 2024
Pokolenie z generacja rynek praca mlodzi art

Mogłoby się wydawać, że firmy z rezerwą podchodzą do pokolenia zet – w końcu o jego przedstawicielach krąży wiele mitów. Na szczęście jest inaczej. Coraz więcej pracodawców wkłada opowieści o zetkach między bajki, i decyduje się dopasować do wymagań jakie stawiają przedstawiciele tego pokolenia. Dlaczego? Z jednej strony, dziś, w dobie najniższego od 30 lat bezrobocia, które według GUS wyniosło we wrześniu 2024 r. 5 proc., każda para rąk jest na wagę złota. Z drugiej – tej ważniejszej – pracodawcy coraz częściej widzą w zetkach potencjał: innowacyjność i świeżość, które mogą stanowić o ich przewadze konkurencyjnej.

O młodym pokoleniu mówi się wiele: „ciągle na telefonie”, „tylko work-life balance im w głowie”, „roszczeniowi”. Tymczasem za tymi etykietami kryją się wartości, które niosą ogromny potencjał i mogą przesądzić o konkurencyjności niejednej firmy. Technologiczne obycie młodych to nic innego jak kompetencje cyfrowe. Dążenie do równowagi między pracą a życiem osobistym to nic innego jak troska o swoje zdrowie i dobrostan – elementy, które przekładają się na produktywność i efektywność pracownika. Z kolei rzekoma „roszczeniowość” to często po prostu asertywność zmieniająca rynek pracy na lepsze – odważne wyrażanie swoich potrzeb, które de facto od tego, czego do tej pory oczekiwali, najczęściej po cichu, przedstawiciele innych pokoleń – mówi Magda Pietkiewicz, ekspertka rynku pracy i twórczyni platformy Enpulse. 

Różnorodność pokoleniowa to atut

Pokolenie Z to generacja, która różni się od poprzednich swoimi podejściem do czasu wolnego, życia prywatnego i pracy. Coraz więcej firm zauważa te różnice oraz potencjał, który się za nimi kryje, i zaczyna dostosowywać się do oczekiwań młodych pracowników. Co to oznacza w praktyce? By oswoić przedstawicieli pokolenia zet firmy muszą postawić na elastyczność, otwartość i komunikatywność. Dzięki temu zetka z „roszczeniowego” pracownika, stanie się tym wartościowym.

Kluczem do otwarcia się na zetki jest zrozumienie, że różnorodność pokoleniowa to atut. Pozwala korzystać zarówno z dynamiczności charakterystycznej dla młodości, jak i mądrości wynikającej z lat doświadczeń. Współpraca obu stron sprzyja efektywności i innowacyjności. Według badań firmy Deloitte zróżnicowane zespoły, w tym te, wielopokoleniowe, osiągają nawet o 80 proc. lepsze wyniki niż zespoły, w których brakuje jakiejkolwiek różnorodności – mówi Magda Pietkiewicz. – Na przestrzeni lat każde pokolenie wprowadzało na rynek pracy własne, unikalne wartości i podejście, wynikające z odmiennych doświadczeń życiowych. Aby w pełni wykorzystać potencjał wynikający z tej różnorodności, zarówno pracownicy, jak i pracodawcy muszą być gotowi na transparentną komunikację – dodaje ekspertka i podkreśla – Ważnym krokiem w budowaniu tego międzypokoleniowego mostu mogą stanowić wyniki badania „Work War Z”. To projekt, który łączy dwa pozornie odmienne światy, pomagając młodym i pracodawcom działać wspólnie i wzajemnie się inspirować.

Opracowanie: Zespół redakcyjny Zielonej Linii

Źródło:

Enpulse.

Uwaga! Wszystkie treści i materiały zamieszczane na portalu zielonalinia.gov.pl,opracowywane przez grupę redakcyjną, mają charakter informacyjny. Redakcja portalu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były rzetelne i wiarygodne. Nie stanowią one wiążącej interpretacji przepisów prawnych.

Udostępnij: