Powrót

Mikołaja czas zacząć

Artykuł zgodny ze stanem prawnym na dzień: 2016-11-30

Przestawienie wskazówek zegarów na czas zimowy, pośród wielu innych znaczeń i symboli, zwiastuje początek sezonowych prac charakterystycznych dla tej pory roku. Ich nieodłącznym elementem jest Mikołaj.

Nie da się ukryć, listopad w pełni, tymczasem wystarczy przekroczyć próg niejednego sklepu, by dostrzec, że akcenty świąteczne torują sobie drogę do względów konsumentów. Niebawem z głośników popłyną dźwięki piosenek z dzwonkami w tle, w powietrzu uniesie się ciasteczkowy aromat, wokół rozbłysną różnokolorowe światełka...

Tylko patrzeć, jak wokół nas zaroi się od świątecznych kramików, a po ulicach i w centrach handlowych będą przechadzały się Mikołaje, śnieżynki, elfy oraz anioły z opłatkami, słodyczami i drobnymi upominkami. Te same postacie w przedszkolach, szkołach i firmach wezmą udział w imprezach, których kulminacyjnym punktem będzie wręczanie prezentów. Intensyfikacja działań nastąpi w okolicach 6 grudnia (Mikołajki) i potrwa do Wigilii.

Czy jednak Mikołajów nam nie zabraknie?

Pytanie odważne, na które nasuwa się w zasadzie tylko jedna możliwa odpowiedź – nie może ich zabraknąć. Co do zasady pewnie nie, ale z utrudnieniami trzeba się liczyć. Utrudnienia wynikają z ogólnej sytuacji na rynku pracy, której cechą szczególną jest ograniczona liczba kandydatów. Spośród tej ograniczonej liczby kandydatów trzeba wyłuskać tych, którzy podejmą się wykonywania sezonowej pracy zimowej, w tym przywdzieją szaty Mikołaja i towarzyszących mu postaci. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że w rolach głównych wystąpią studenci.

Świąteczna praca niesie ze sobą szereg korzyści.  – Patrząc z perspektywy rynku pracy, to ciekawe doświadczenie, które pozwala budować relacje, zdolności komunikacyjne, przełamywać bariery, wychodzić obronną ręką z wielu niespodziewanych sytuacji. To nie do przecenienia w przyszłości – uważa Marek Jurkiewicz, dyrektor serwisu InfoPraca.pl. Nie zapominajmy o argumencie finansowym – to pomysł na zasilenie domowego budżetu.

Mikołaj wielokulturowy

W bieżącym sezonie możemy spodziewać się zwiększenia liczby Mikołajów pochodzących zza granicy. W tę rolę wcielać się mogą studenci zza granicy, których w Polsce w tym roku jest rekordowo dużo – ponad 57 tys., czyli o 10 tys. więcej niż w zeszłym (wzrost o 23 proc.). Wśród nich prym wiodą studenci z Ukrainy – wg danych GUS studiuje ich u nas już niemal 31 tys. (ponad 7 tys. więcej niż rok temu) – i stanowią ponad 53 proc. ogółu studentów zagranicznych w Polsce. Drugą największą grupę studentów zagranicznych w Polsce stanowią Białorusini (jest ich niemal 4700), na kolejnych miejscach są Norwegowie (ok. 1600), Hiszpanie (ok. 1400) i Szwedzi (ok. 1300). Geograficznie dominuje Europa - w roku akademickim 2015/16 ponad 83 proc. studentów zagranicznych w Polsce przyjechało ze Starego Kontynentu[1].

W kolejce po Mikołaja

Mając w planach mikołajowe spotkania, o świąteczną oprawę warto zadbać już teraz. Im szybciej się na to zdecydujemy, tym większa szansa, że na spotkaniu zjawi się postać najlepiej oddająca ducha Mikołaja i obdarzona licznymi umiejętnościami. Wspominamy o tym nie bez kozery, bo rosną wymagania względem Mikołaja. Nie wystarczy, że jest, powinien dodatkowo umieć gawędzić (opowiadać historie), śpiewać, grać, a nawet tańczyć i mieć w sobie coś z wodzireja. To nie reguła, ale wykluczyć takiego wymagania nie można. Jeśli poszukiwanie Mikołaja będzie się przeciągać, nie pozostanie nic innego jak wytypowanie kogoś z firmy, by zmierzył się z mikołajową rolą.

Kalkulator

Dobry Mikołaj jest w cenie, pomijając już to, że jest na wagę złota. Od jego zaradności, ale także umiejętności zależy, jakiego wynagrodzenia może się spodziewać. Wszechstronnie uzdolniony Mikołaj powinien znać się na technikach negocjacyjnych, gdyż ich opanowanie zwiększa szansę na atrakcyjną stawkę. Zacznijmy jednak od roznoszenia ulotek. Wyceniane jest na kilkanaście złotych za godzinę. Klasyczne obowiązki, czyli wręczanie prezentów, rozmowy, pozowanie do zdjęć, popis wokalny, taneczny dają nadzieję na wyższe stawki, rzędu kilkudziesięciu złotych za godzinę. Tu już wspomniany wyżej talent negocjacyjny może się przydać. W dużych miastach stawkę można przebić dwu-, a nawet trzykrotnie. Czasem nie liczy się godzin, a zrealizowany program, co przekłada się nawet na kilkaset zł zarobku. Powyższe kwoty dotyczą „profesjonalnego” Mikołaja z wyspecjalizowanej firmy. Poza nią Mikołaja można znaleźć chociażby w agencjach pracy tymczasowej czy studenckich hufcach pracy. W tych przypadkach ceny będą nieco niższe, z naciskiem na hufce pracy. Dodajmy, że im bliżej Wigilii, tym pułap cen trudniejszy do przewidzenia, można jedynie szacować, że wzrost stawek wynosi minimum 1/3. 

Inne zimowe wzrosty

Zimowe prace nie ograniczają się wyłącznie do wcielania się w poszczególne role. Zwiększone zapotrzebowanie na kandydatów sygnalizują firmy z branż, którym w Święta tradycyjnie przybędzie obowiązków. Poszukiwani są kierowcy, kurierzy, magazynierzy, sprzedawcy, kucharze, pomoc kuchenna, personel sprzątający, kasjerzy. Przybywa ofert dla osób obdarzonych umiejętnościami artystycznymi – do tworzenia świątecznych dekoracji, a także z sektora HoReCa – ma to związek z coraz częstszymi wyjazdami świąteczno-noworocznymi.

Na tropie świątecznej pracy

 – Okres świąteczny na rynku pracy zaczyna się już pod koniec października, a w wielu branżach znacznie wcześniej, by zwiększyć szansę na znalezienie pracowników. Kandydaci zainteresowani dodatkowym zajęciem mają z czego wybierać. Poza korzyściami ekonomicznymi, za każdym razem uczą się czegoś nowego, a tej wiedzy nigdy za dużo – mówi Marek Jurkiewicz. Warto ustawić sobie odpowiednie powiadomienia w internetowych serwisach, jak InfoPraca.pl czy www.zielonalinia.gov.pl, by nic nie umknęło naszej uwadze.

InfoPraca.pl

[1] Forumakademickie.pl, za: studyinpoland.pl


Zobacz podobne artykuły

  Potrzebujesz dostępu do starszych informacji? Skorzystaj z naszego Archiwum wiadomości.

 

Uwaga! Wszystkie treści i materiały zamieszczane na portalu www.zielonalinia.gov.pl, opracowywane przez grupę redakcyjną, mają charakter informacyjny. Redakcja portalu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były rzetelne i wiarygodne. Nie stanowią one wiążącej interpretacji przepisów prawnych.