Powrót

Matryca lidera

Artykuł zgodny ze stanem prawnym na dzień: 2015-12-24

„Szukamy absolutnej pewności, by podjąć decyzję. Absolutna pewność nie istnieje” – Grzegorz Albrecht, doradca strategiczny zarządów, tłumaczy, dlaczego podążanie za modą bywa zgubne i kto zawsze znajdzie popyt na swoje usługi.

Rozpocząłeś karierę w wieku 19 lat - to wcześnie czy późno? Wiele osób zaczyna szukać pracy dopiero po skończeniu studiów…

Mozart był wirtuozem w wieku, w którym większość dzieci nie umie jeszcze czytać. Zamiast bawić się na podwórku jak inne dzieci - grał na fortepianie. Wady i zalety tego rozwiązania są widoczne gołym okiem. Oddaje się część beztroskiej młodości w zamian za to, by szybciej osiągnąć przewagę na rynku.

Czyli im wcześniej zaczniemy naszą karierę, tym większą mamy szansę na sukces. Wielu ludzi sukcesu bardzo wcześnie zachęca swoje dzieci do pracy…

Malcolm Gladwell opisuje zasadę 10 000 godzin, których potrzeba, by nauczyć się robić coś bardzo dobrze. Im wcześniej zaczniemy, tym szybciej podkręcimy ten licznik.

Nie jestem ekspertem od wychowywania dzieci. Wydaje mi się, że dobrze podsuwać młodym ludziom ciekawe szanse i uczyć ich, jak z nich korzystać. Nie wierzę w zmuszanie.

Ukończyłeś humanistyczny kierunek studiów, a jak wiemy, kierunki humanistyczne nie mają aktualnie „dobrej prasy”. Czy gdybyś cofnął czas, zmieniłbyś swoją decyzję?

Studia od początku traktowałem jako hobby, a nie drzwi do rozwoju zawodowego. W moim przypadku polonistyka to była trafiona decyzja - dziś zapewne bardziej przyłożyłbym się do kolejnego kierunku - socjologii, którego nie ukończyłem, a uważam za szalenie ciekawy i przydatny w życiu.

Czy uważasz, że absolwenci studiów humanistycznych mają trudniej na rynku pracy i lepiej wybrać kierunek ścisły?

Sądzę, że z wyborem kierunku studiów pod kątem sytuacji na rynku pracy jest jak z podążaniem za modą. Osoba otyła może się wcisnąć w obcisłą koszulę, ale nie będzie w niej dobrze wyglądała ani dobrze się czuła. Ponadto, jak już schudnie, by wyglądać dobrze, to przyjdzie moda na ubrania XXL.

Jak jesteśmy w czymś ponadprzeciętnie dobrzy, to zawsze znajdziemy popyt na nasze usługi. Osobom przeciętnym łatwiej ślizgać się na fali popytu.

Faktycznie obecnie programowanie stało się obowiązkowym językiem obcym tego dziesięciolecia i prawdopodobieństwo wykorzystania go w pracy jest ogromne.

Każdy z nas dąży do sukcesu. Wydaje się, że im więcej wiemy, tym więcej możemy, tymczasem powiedziałeś niedawno: „Wiedza czasem hamuje, jest spadochronem”. Co to znaczy?

Wiedza jest bezdyskusyjnie ważna. Według mnie ważniejsza jest jednak umiejętność jej zdobywania i inteligentnego wykorzystywania. Czasem zasłaniamy się brakiem wiedzy, gdy boimy się podjąć działanie. Szukamy absolutnej pewności, by podjąć decyzję. Absolutna pewność nie istnieje. Czasem wiedza zasłania nam możliwe scenariusze. „Wszyscy wiedzą, że czegoś nie da się zrobić, aż znajduje się taki jeden, ktry nie wie, że się nie da, i on to robi”, jak powiedział Albert Einstein.

Czy są uniwersalne  działania, które zawsze należy podejmować, aby osiągnąć cel?

Są. Zaliczyłbym do nich:

Wiedzieć, co się chce osiągnąć i dlaczego się tego chce.

Być wyczulonym na szanse i podejmować się wyzwań, które nieco nas przerastają, ale prowadzą do celu.

Nie filozofować zbyt wiele - działać.

Bezinteresownie pomagać innym ludziom.

Uczyć się od osób innych od nas, które są od nas w czymś o niebo lepsze.

Jesteś doradcą zarządów największych firm. Czy zauważyłeś, jakie cechy wyróżniają prezesów/liderów? Czy do tego trzeba mieć predyspozycje, czy też każda osoba, odpowiednio przeszkolona, jest w stanie być dobrym liderem?

Należy zaakceptować i pokochać samego siebie. Wtedy łatwiej rozumieć i wzmacniać innych.

Warto być otwartym i dobrym człowiekiem. Otaczać się lepszymi od siebie.

Lubić ludzi.

Równocześnie patrzeć realistycznie na biznes i nie tracić kontaktu z rynkiem. Cały czas uczyć się czegoś nowego. Mieć cel.

Przychodzą mi do głowy różne osoby, które podziwiam. Są bardzo różne od siebie. Nie uważam, że jest matryca lidera, z której możemy odbijać idealnych prezesów. Wierzę natomiast, że można dorosnąć do roli lidera, ale to wymaga determinacji i lat pracy nad sobą.

Czy sukces sam w sobie powinien być naszym celem, czy też pojawia się on niejako jako „skutek uboczny” naszych działań. Jak uważasz?

Co to jest sukces? To słowo nieostre i warto na początek zdefiniować, czym dla nas jest „sukces”. Jak się robi to, co się lubi, umie i jest spora grupa klientów, która tego potrzebuje, to jest ryzyko, że wyjdzie nam „sukces”. Niektórzy sądzą, że przedsięwzięcia realizowane wyłącznie dla pieniędzy z reguły nie wychodzą. Może coś w tym jest.

Wiele się teraz mówi o budowaniu własnej marki na rynku pracy. W jakiś sposób należy to robić?

Markę masz od pierwszego dnia pracy. To jest to, co ludzie mówią o Tobie za Twoimi plecami. Współpracownicy, kontrahenci, znajomi. Warto wziąć ją w swoje ręce. Dbać o ciągły rozwój, być profesjonalnym, dzielić się wiedzą z innymi i nie bać się tego pokazywać. W tak zwanych „wolnych zawodach” marka osobista jest jednym z głównych powodów, dla których wybieramy jednego specjalistę zamiast drugiego.

Jakie działania mogą zepsuć naszą markę? Pytam w kontekście marki osobistej na rynku pracy.

Neil Gaiman powiedział, że liczą się trzy rzeczy w biznesie: jakość, terminowość i umiejętność budowania relacji. Dodałbym do tego fundamentalną uczciwość. Łamanie tych zasad niszczy naszą markę.

Wiele nowych firm upada – co często tłumaczone jest brakiem dobrego biznesplanu.  Zgadzasz się z tym?

Mało kto kupuje pierwszy los i od razu wygrywa. ększość projektw to słabe projekty. Albo ludzie jeszcze niedoświadczeni. Nie ma co się tym zrażać. Grunt, to uczyć się na błędach.

Odnośnie startowania. Wizja i plan to jedno. Umiejętności wdrożenia i dopasowywania się do potrzeb klienta to drugie - nie mniej istotne.

Dobry biznes to rozwiązanie rzeczywistego problemu klienta - szybciej, lepiej lub (systemowo) taniej niż do tej pory. To złapanie tej cennej szansy i przeobrażenie jej w rozwiązanie.

A dlaczego upadają prawdziwe giganty, korporacje?

Czasem lekceważą zmiany na rynku. Czasem nie zdążają się przeobrazić. Czasem nie potrafią…

Cykl życia firmy jest coraz krótszy. Jak zatem temu zapobiec?

Warto dbać o budowę brandu, ale nie przywiązywać się do produktów. Nieustannie testować nowe rozwiązania. Zatrudniać najlepszych, przedsiębiorczych ludzi. Tworzyć nowe biznesy z kapitału starych.

Innowacje to aktualnie nośny temat. Firmy mogą pozyskać naprawdę duże dotacje, jeśli zdecydują się na wprowadzenie nowych technologii. Skąd powinny czerpać inspiracje do innowacji? Czy tylko duże firmy wprowadzają innowacje – bo często tak nam się wydaje…

Wręcz przeciwnie - większość radykalnych innowacji wymyślają startupy lub naukowcy. Duże firmy je inkorporują. Inspiracją są obserwacje świata, znajomość niszowych zagadnień, pasja, spotkania z ludźmi, obserwacja globalnych trendów.

Zbliża się koniec roku. Czy to dobry okres na robienie postanowień? Ty takowe robisz?

Nowy rok to dobra inspiracja do przemyślenia dokonań i rewizji celów. Ale robienie tego raz do roku tylko dlatego, że zmienia się cyfra w kalendarzu… zbyt powolna strategia i kiepska motywacja. Innowacje powstają codziennie. Koniec roku jest każdego dnia. :)

Grzegorz Albrecht – przedsiębiorca, niezależny strateg i doradca. Specjalizuje się w uruchamianiu nowych biznesów, akceleracji istniejących podmiotów oraz przedsiębiorczości wewnętrznej.

W 2002 roku, w wieku 19 lat rozpoczął karierę jako handlowiec w firmie Pentagram, gdzie szybko awansował na stanowisko Product Managera. W zespole marketingu wprowadził na rynek nowe linie produktowe w ramach portfolio marki – dzięki jego zmysłowi strategicznemu aparaty cyfrowe Pentagram zdobyły 3% udziału w rynku,  w pierwszym roku. Odpowiadał również za rozwój marek Tracer i A4Tech na polskim rynku w latach 2004-2006. Następnie na stanowisku Marketing i PR Manager w firmie Asus podwoił obecność marki w mediach w Polsce.

Jako przedsiębiorca współtworzył dwie agencje reklamowe,  obsługując klientów takich jak: Unicredit, Novartis, Orange, Mazda, Canon czy Logitech. Stworzył i wypromował od podstaw platformę e-commerce (Interiore.pl), kawiarni i kanał telewizyjny o zasięgu ogólnopolskim (TVR).

Elementem aktualnej działalności biznesowej Grzegorza jest spółka D-RAFT – międzynarodowy klub dla korporacji pomagający odnaleźć i nawiązać współpracę ze startupami. W ciągu roku firma pozyskała takich klientów jak P&G, Mastercard, PKO BP czy Orbis.

W ciągu 13 lat Grzegorz jako freelancer pracował dla ponad 200 firm z Europy, Azji i Ameryki Północnej,  w tym największych globalnych graczy na rynkach:  farmaceutycznym, telekomunikacyjnym i IT. Jest wykładowcą w Akademii Leona Koźmińskiego, mentorem w fundacji Youth Business Poland oraz prelegentem na wiodących konferencjach branżowych.

Pasją Grzegorza jest zbieranie nowych doświadczeń – jest byłym artystą hiphopowym, instruktorem nurkowania PADI MSDT. Ukończył maratony kolarskie i biegowe oraz odwiedził ponad 50 krajów świata na pięciu kontynentach. Mieszka w Warszawie z żoną, Martyną.

Rozmawiała Joanna Niemyjska (Zielona Linia 19524, Centrum Informacyjne Służb Zatrudnienia)


  Potrzebujesz dostępu do starszych informacji? Skorzystaj z naszego Archiwum wiadomości.

 

Uwaga! Wszystkie treści i materiały zamieszczane na portalu www.zielonalinia.gov.pl, opracowywane przez grupę redakcyjną, mają charakter informacyjny. Redakcja portalu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były rzetelne i wiarygodne. Nie stanowią one wiążącej interpretacji przepisów prawnych.