Powrót

Dobre maniery podczas rozmowy kwalifikacyjnej [WYWIAD]

Jest mnóstwo poradników nt. zachowania na rozmowie kwalifikacyjnej. Wciąż jednak wiele osób ma wątpliwości jak się zachować, kto pierwszy podaje rękę, czy wypada poprosić o wodę. Sprawdźmy to!

Na nasze pytania odpowiada Adam Jarczyński, pasjonat dobrych manier, autor bloga dobremaniery24.

 

Czy są elementy stroju lub obuwia, na które należy szczególnie zwrócić uwagę, przygotowując się do rozmowy kwalifikacyjnej?

 

Pamiętajmy, że podczas rozmowy będzie ocenianych kilka kwestii związanych z naszą osobą, w tym wygląd - szczególnie w miejscach, w których możemy mieć potencjalny kontakt z klientami, gośćmi, osobami spoza organizacji, do której aplikujemy. Nie powinno być to kryterium kluczowe przy wyborze pracownika, niemniej wiele osób przykłada do tego dużo uwagi. Najlepiej zrobić wcześniej mały wywiad i zobaczyć jak ubierają się pracownicy i ubrać się trochę bardziej elegancko – wszak rozmowa kwalifikacyjna to wyjątkowa chwila.

 

Skąd zaczerpniemy informacje dotyczące garderoby obowiązującej w miejscu pracy? Np. z mediów społecznościowych, strony www albo po prostu z działu kadr, z którym można się z reguły skontaktować.

Wiele będzie zależało od branży, bo różne firmy, organizacje czy jednostki administracyjne mają (lub nie) swoje zasady dotyczące dobierania garderoby. A jeżeli znikąd nie będzie pomocy, to pamiętajmy, by ubranie nie odciągało uwagi rekrutera od nas samych, by było czyste, wyprasowane i mówiło „wiem, że jestem na rozmowie kwalifikacyjnej, dlatego wyglądam tak, by okazać szacunek osobom i miejscu, z którymi rozmawia moja właścicielka lub właściciel”.

 

Jak powinno wyglądać powitanie na rozmowie kwalifikacyjnej? Wystarczy powitanie słowne, czy też należy podać rękę rekruterowi i kto pierwszy powinien to zrobić?

 

Gospodarz ma przywilej zdecydowania o wyborze formy powitania – może wyciągnąć dłoń jako pierwszy, bo to jest jego przywilej, ale nie musi. Może pozostać przy powitaniu słownym, które pierwsza wypowiada osoba wchodząca do pomieszczenia, czyli w tym przypadku potencjalny pracownik.

 

A co zrobić w sytuacji, gdy po wejściu do pokoju, spotkamy tam innego kandydata, a pracodawca chce skonfrontować nasze wypowiedzi. Jak wygląda kolejność powitania  i wyciągnięcia ręki?

 

Pracodawca jest gospodarzem i wypadałoby, by przedstawił sobie osoby, które będą uczestniczyły w spotkaniu. Precedencja, czyli zasada pierwszeństwa, a w tym wypadku powitania, może zostać zinterpretowana przez gospodarza wielorako, bo np. osobę wchodzącą do pomieszczenia, z reguły, przedstawia się obecnym i te mogą pierwsze wyciągnąć dłoń, ale jakby np. osoba dołączająca miała zdecydowanie większy dorobek zawodowy niż ta już obecna, to gospodarz mógłby przedstawić mniej doświadczonego kandydata, temu z większym doświadczeniem. Jeżeli mamy wątpliwości związane z tym, kto pierwszy powinien zainicjować uściśnięcie dłoni, kiwnijmy lekko głową, z reguły wtedy osoba ważniejsza, albo ta, która za taką się uważa, wyciągnie rękę jako pierwsza.

 

W sytuacji, gdy rekruter proponuje nam coś do picia, jak powinniśmy się zachować? Odmówić, wybrać to, na co mamy największą ochotę czy wziąć zwykłą wodę?

 

Bardzo lubię napoje gazowane, ale wiem, że przed wystąpieniem w mediach bądź przed ważnym spotkaniem powinienem ich unikać. Ujmując delikatnie - potrafią być złośliwe, powodując niekontrolowane reakcje naszego organizmu. Woda bądź inny napój niegazowany wydaje się jak najbardziej na miejscu, ale nie przesadzajmy z kawą, która nie zawsze będzie naszym sprzymierzeńcem podczas stresującego spotkania, a dokładniej ujmując kofeina.

 

Jaką postawę ciała należy przyjąć? Skrzyżowane ręce to chyba nie jest najlepszy pomysł, ale założenie nogi na nogę będzie akceptowane? Czy tego typu postawy też lepiej unikać?

 

Wygodnie, ale nie nonszalancko. Z szacunkiem, ale nie „szkolnie” – myślę, że to dobre kierunki.

 

Generalnie wiemy, że telefon należy wyłączyć, ale co zrobić, gdy czekamy na naprawdę ważny telefon i nie chcemy go przegapić. Czy da się to jakoś obronić na rozmowie kwalifikacyjnej? Jak to zrobić?

 

Oczywiście w życiu zdarzają się sytuacje wyjątkowe i można je mnożyć, ale patrząc na rozmowę kwalifikacyjną jako wydarzenie, które w sumie może zmienić nasze życie, to też jest sytuacją wyjątkową, dlatego zalecałbym wyłączenie telefonu.

 

Zawsze można oddzwonić.

Ale dobrze, wyobraźmy sobie uczestniczkę rozmowy kwalifikacyjnej, która odbiera telefon – wpierw uprzedzając rekrutera, że taka sytuacja może mieć miejsce, na co ten się godzi – następnie rozmawia przez dłuższą chwilę, która się przedłuża, a przecież to czas zarezerwowany dla niej, na rozmowę, zaprezentowanie się z jak najlepszej strony. Po rozmowie okazuje się, że potencjalny pracodawca ma wkrótce kolejną rozmowę, do której musi się przygotować i nie wydłuży dotychczasowego spotkania. Innymi słowy, straciliśmy czas swój i drugiej strony. Oczywiście to wymyślona historia, ale podejrzewam, że wielu rekruterów mogłoby tak właśnie zareagować.

 

Ostatnio coraz częściej jesteśmy świadkami zmniejszania dystansu. Na portalach społecznościowych firmy odpisują klientom, zwracając się do nich po imieniu. Jak powinniśmy się zachować, gdy podczas rozmowy kwalifikacyjnej rekruter w zbliżonym do nas wieku przejdzie z nami na „Ty”, bez uprzedzenia? Czy  jest w ogóle dopuszczalne, aby zrobić to samo, np. gdy czujemy, że dobrze nam się rozmawia, że jest to młoda firma, startup, gdzie takie zwyczaje panują? Czy też bezwzględnie powinniśmy zachować standardy etykiety?

 

Jednym ze standardów jest sztuka dostosowania, ale ze zdrowym rozsądkiem. Przy okazji rozmowy kwalifikacyjnej czekałbym na wyraźny sygnał ze strony osoby rekrutującej. Czy przejście przez nią, bez pytania na „Ty”, jest takim sygnałem? Częściowo tak, ale dla pewności mógłbym dopytać – czy też mogę się do Pani zwracać po imieniu – o ile czujemy taką potrzebę.

 

Jakie sytuacje, Pana zdaniem, mogą nas jeszcze pogrążyć na rozmowie kwalifikacyjnej? Czego powinniśmy bezwzględnie unikać?

 

Spóźniania się albo przychodzenia kompletnie nieprzygotowanym – np. z brakiem wiedzy na temat firmy, do której się aplikuje. Wiele razy uczestniczyłem w procesach rekrutacyjnych, podczas których osoby starające się o stanowiska niższego bądź średniego szczebla niewiele wiedziały o historii marki, dokonaniach firmy czy sztandarowych produktach.

 

Na koniec chciałam zapytać, jak, Pana zdaniem, najlepiej wybrnąć z niezręcznej sytuacji. Mleko się rozlało, popełniliśmy faux fax… co zrobić, aby zniwelować straty i wyjść z takiej sytuacji z twarzą?

 

Nie iść w zaparte, przyznać się, przeprosić, uśmiechnąć (o ile kontekst sytuacyjny pozwala). Niektórzy potrafią obrócić sytuację w żart, co jest najwyższą sztuką, ale niezwykle trudną. Po spotkaniu można jeszcze wysłać podziękowanie za możliwość udziału w rozmowie i jeszcze raz przeprosić, ale nie rozpisywać się na trzy strony. W tym wypadku liczy się gest – pamiętamy. Można dodać, że zaistniała okoliczność, przy okazji, była dla nas cennym doświadczeniem, które pozwoli uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

 

Adam Jarczyński - współtwórca Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety, autor książek z zakresu savoir-vivre i bloga dobremaniery24.pl. Szkoli, doradza, pisze.

 

Rozmawiała Joanna Niemyjska (Zielona Linia 19524, Centrum Informacyjne Służb Zatrudnienia)


  Potrzebujesz dostępu do starszych informacji? Skorzystaj z naszego Archiwum wiadomości.

 

Uwaga! Wszystkie treści i materiały zamieszczane na portalu www.zielonalinia.gov.pl, opracowywane przez grupę redakcyjną, mają charakter informacyjny. Redakcja portalu dokłada wszelkich starań, aby informacje w nim zawarte były rzetelne i wiarygodne. Nie stanowią one wiążącej interpretacji przepisów prawnych.